niedziela, 23 lutego 2014

Rozdział 3 - To ona mnie rani.

Lara
Przez ostatnie dni nie było mnie w pracy. Byłam chora. Dobrze mi w pracy tylko ten Leon, chłopak z którym pracuję jest nieznośny. A teraz jeszcze mnie przytulił! Fujjjj....
-Odsuń się- odepchnęłam go.
-Lara jak dobrze, że cię widzę!-Wziął mnie za rękę i ciągnął za sobą.
-Gdzie idziemy?-Spytałam
-Na tor!
   Szliśmy tak 20 minut aż w końcu doszliśmy.
-Daj kluczyki od motoru.
-Najpierw mnie puść. - Powiedziałam, a on mnie puścił. Dałam mu kluczyki po czym wsiadł na motor.
Próbował go odpalić, ale nic z tego. Silnik warczał, a motor dziwnie się trząsł.
-Łamaga z ciebie Leon. Do czego się nie dotkniesz to....-Przerwał mi cham jeden.
-Niczego nie zepsułem, przecież nawet nie ruszyłem. Naprawię.
-Ja to zrobię.-Wzięłam narzędzia i zaczęłam działać.
-Wiesz jak się tak na ciebie patrzę to ...-tym razem sam przerwał
- Nie jazgocz baranie. Przeszkadzasz mi.
-Lara?-Spytał, a ja się odwróciłam do niego z pytającą miną. Myślałam, że zada mi pytanie dotyczące motoru lub wypłaty, albo będzie coś gadał na temat tej swojej Violetty. Ale on.... Zrobił coś innego. A po tym co zrobił? Uciekł...Muszę przyznać, że ten pocałunek nawet mi się podobał. Cóż musiałam naprawić motor, ale byłam oszołomiona po tym wszystkim....Kiedy nikt nie patrzył, po prostu uciekłam.

Leon
I po co mi to było...Sam nie wiem dlaczego to zrobiłem..Przecież nic do niej nie czuję. Nawet nie mogę się na tym skupić, ale myślę, że zrobiłem to bo Violetta pocałowała Thomasa...to był taki zazdrosny impuls. Chciałem zapomnieć.
    Po ucieczce pobiegłem do domu z płaczem. Wiem, jestem chłopakiem, dorosłym chłopakiem który płacze. Ale to wszystko mnie przerasta. Miałem miłość swojego życia. Niby taka mała rzecz zepsuła nasz związek. Zależy jak na tą rzecz spojrzeć, bo dziewczyna, w której kocham się na zabój pocałowała innego chłopaka. Czy ja byłem zły? Może faktycznie ją raniłem. Maxi mówił, że ona jest początkująca w tych sprawach. Miał rację. Jeszcze mnie bezczelnie wyśmiała. Ludmila miała rację? Czy ona jest podła?
I co miał na myśli Diego mówiąc ,,Byłaś ze mną'' i ,,mieliśmy nie mówić Leonowi''? Czy to był żart, żebym był przygnębiony, czy....Już sam nie wiem co myśleć.
     Szedłem do domu i zobaczyłem Diego. Dziwnie się czułem jak do mnie doszedł.
-Jak się czujesz?-Spytał
-Czemu się pytasz? I co miałeś na myśli mówiąc tamte słowa?
-Pytam się bo wiem jak możesz się czuć....Violetta powiedziała, że zerwie z tobą i zostanie ze mną. Kto to był tamten chłopak?
-A ja ją kocham.....Yy...To był Thomas. Jak miała wybierać między tobą a mną...To w tamtym roku szkolnym wybierała między mną...
-A nim?-Potaknąłem.
-Muszę iść.
-Śpiewaj...
-Co?
-To zawsze pomaga Leon.-Powiedział i odszedł. Zastanawiałem się chwilę  o co mu chodziło i po tej chwili się domyśliłem. Chodziło mu o śpiewanie. Po prostu, nic więcej to nie było trudne do zgadnięcia.
    Ruszyłem do garażu po gitarę. Usiadłem na murku przed domem i zacząłem grać ,,Cuando me voy''.



Faktycznie poczułem się lepiej. W trakcie piosenki podeszła Camila.
-Wiesz co ? Violetta cierpi.-Powiedziała kiedy już przestałem grać.
-Przecież to ona całowała się z Thomasem i na dodatek chodziła z Diego kiedy z nią byłem.
-Całowała się z Thomasem? Kiedy?
-Wczoraj.
-Thomas przyjechał?-Spytała, a ja potaknąłem.-Przecież ona nie mogła się z nim całować. Ona taka nie jest.
-Sama mi to powiedziała. On ją nawet przy mnie pocałował.
-O matko, nie wiedziałam.-Usiadła koło mnie.-Przepraszam.A o co chodziło z Diego?
-Nie przepraszaj nie masz za co. Diego powiedział, że chodził z nią kiedy  chodziła ze mną. Nie chcę mi się o tym rozmawiać. Przepraszam muszę iść.

Camila
   Kiedyś nie przepadałam za Leonem. Był taki jak Ludmila. Ale kiedy zakochał  się w Violetcie zmienił się o 180 stopni. Dlatego wiem, że on naprawdę kocha Violettę. Szkoda, że nawzajem się krzywdzą.
chciałabym im jakoś pomóc, ale ja nic nie zrobię. Nie mogę. To nie moja sprawa.
    Idąc do domu Violetty spotkałam.....


Przerwałam na takim momencie. Jak jeszcze zdążę to następny wyjdzie dzisiaj :)

sobota, 22 lutego 2014

Dlaczego Jorge Blanco i Tini się całują? Przecież nie są razem...



Czy zastanawiacie się czasami dlaczego oni się całują? Przecież nie są razem.

Na filmiku poniżej znajdziecie wideo w którym znajduje się ich pocałunek na scenie podczas odgrywania sceny z Violetty na koncercie. Ale takie pocałunki są za pieniądze. Dlaczego na filmiku powyżej się całują?






Martina na imprezach

Martina na imprezie w Buenos Aires. Prawda, że ładna szminka?

Mały szok dla fanów. Fani są przekonani, że Tini ma w ręku sok. Czy to jest alkochol czy faktycznie sok?



Opowiadania

Prolog
Rozdział 1 
Rozdział 2
Rozdział 3 
Rozdział 4
Rozdział 5 
Rozdział 6 
Rozdział 7

Rozdział 2 - To nie jest odpowiednia chwila

Ludmila
Idę sobie i myślę...Violetta góruje. Co mam zrobić? Ona nie może być lepsza ode mnie!
Mam wiele pomysłów jak to zwykle ja...
Diego-to mój główny szczegół. W tej chwili jest on w sali do tańca. Pomyślałam, że pójdę do niego i powiem mu co ma robić.
                                                              w sali do tańca

-Nie Diego tak nie może być! Dlaczego Violetta jeszcze jest w studio??
-Ludmila dlaczego to przychodzisz? Możesz....-Musiałam mu przerwać
-Nie Diego! Nie sprawdzasz się! To ja jestem twoją szefową! Jeśli Violetta nie odejdzie ze studia do jutra to zdradze wszystkim, że cię wynajęłam!
-Ludmila straciłaś resztkę swojego rozumu? Jak powiesz? A nie przemyślałaś tego, że jak to wszystkim powiesz to wyrzucą cię ze ...
-Nie obchodzi mnie to! Jestem gwiazdą! Wyjadę do Europy i będę ....-Przerwał mi.
-Najlepsza tak, tak wiem...Ale co mam zrobić żeby ona odeszła do jutra?
-Pomyśl! Za co ci płacę?
-Nie płacisz mi!
-Bo jesteś do niczego!
    Wyszłam. Nie wiedziałam co robić..Jest wiele sposobów żeby odeszła ze studia. Diego jest mądry, poradzi sobie.
 Diego
   Jak ona mogła? Co ja mam teraz zrobić? Muszę wymyślić coś co będzie dobrym powodem dla Violetty do odejścia ze studia. Najlepszym powodem jest Leon.
Widziałem, że właśnie wchodzi do studia z bukietem róż w ręku. Pewnie dla Violetty.
Violetta stała koło gabinetu nauczycielskiego. Leon do niej podszedł. Niestety byłem za daleko więc schowałem się za ścianą i już byłem blisko nich.
-Violetta! To nie tak ja...-Powiedział Leon.
-Leon, nie chcę żebyś mnie ranił.
-Właśnie zdałem sobie z tego sprawę.
-Ale to już bez różnicy.
   Nagle doszedł pewien chłopak do tej rozmowy, średniego wzrostu w czarnych włosach. Objął w talii Violettę .
-Ja pocałowałam Thomasa.
-Witaj Leon. Znowu się widzimy.-Powiedział Chłopak o imieniu Thomas. Po czym ku mojemu zdziwieniu pocałował Violette w policzek.
     I tak sobie myślałem...Czy ten chłopak zepsuje mój plan, czy raczej go naprawi?? Zdecydowanie to drugie.
-Violetta....Ty go pocałowałaś jak jeszcze byłaś ze mną. To ty ranisz mnie, a nie ja ciebie.
-Cóż teraz to już jest chyba bez różnicy.- Wtrąciłem się.
-Diego?-Powiedzieli Violetta i Leon.
- Tak ja. Violetta jeszcze kilka dni temu byłaś ze mną. Ojjj...Przecież mieliśmy tego nie mówić Leonowi sorry. -Odszedłem z ironicznym uśmiechem, ale tym razem się nie chowałem.

     Leon
Sam już nie wiedziałem co mam robić. Moje zaszklone oczy patrzyły się już w każdą stronę żeby tylko nie wyleciała ani jedna łza.  Wyciągnąłem rękę zza siebie.
-O matko!-Powiedziała Viola zginając brwi.-Ty jesteś idiotą! Najpierw robisz mi sceny, później ze mną zrywasz przez sms-a a teraz przychodzisz i dajesz mi kwiaty?
-Chciałem dać kwiaty.-Rzuciłem bukiet na ziemię i wybiegłem z sali. Po drodze spotkałem moją przyjaciółkę z pracy.
-Cześć Lara.-Przytuliłem ją



Koniec. :D


   


Rozdział 1 - To już koniec Violetta

Thomas
Byłem bardzo szczęśliwy, że wróciłem i spotkałem się z Violettą. Nasze spotkanie wyglądało mniej więcej tak:
   Pierwszy dzień w Argentynie od 3 miesięcy był dniem pełnym rozkoszy. Pomyślałem, że powinienem się spotkać z Violettą. Nadal miałem jej numer. Od razu wziąłem telefon do ręki i do niej zadzwoniłem.
-Violetta?-Powiedziałem
-Thomas?? Ja...nie wiem co powiedzieć...-kiedy usłyszałem jej głos od razu na mojej twarzy pojawiła się widoczna rozchłania szczęścia.
-Violetta ja...wróciłem! Spotkajmy się dzisiał o 9:00 wieczorem.
-Ale ja wtedy jeste....-Musiałem jej przerwać....
-Nie mogę rozmawiać...Spotkajmy się na placu koło studia.

   Wtedy się rozłączyłem. Ruszyłem do babci domu w którym jeszcze 3 miesiące temu mieszkałem.
W domu się rozpakowałem i zjadłem obiad. Wziąłem pieniądze i ruszyłem do studia 21.
Idąc myślałem nad tym co mam jej powiedzieć...co zrobić żeby do mnie wróciła...
Nie zdążyłem niczego wymyślić, bo już ją zauważyłem, a ona zauważyła mnie....
Zaczęła biec....A wtedy...to spotkanie przypominało inne nasze spotkanie 3 miesiące wcześniej...Ona się potknęła i....


-Thomas ja...Nie wiem co powiedzieć, ale ja jestem z Leonem...
-Csiii....-uciszyłem ją- Pomyśl sobie, że jesteś na wielkiej łące otoczonej kwiatami i ładnym słonecznym zapachem. Pomyśl sobie, że ja też jestem na tej łące....I wyobraź sobie jeszcze jedną rzecz....Nie! Poczekaj....Niczego już sobie nie wyobrażaj...Wcale nie musisz.-I wtedy zrobiliśmy to z własnej woli, nie pod presją, nie dlatego, że była to jakaś szansa i, że było to impulsywne... Pocałowaliśmy się, ten pocałunek bym wyjątkowy, nie ruszaliśmy się z miejsca. Ona na moich kolanach i w moich ramionach, a jej usta w moich....

     I takie to było spotkanie...Po pocałunkach odeszła pod wymówką ,,tata na mnie czeka'', ale i tak wszystko wyszło idealnie.
   
        Leon
Po rozmowie z Violettą wiedziałem, że z nami koniec, ona chyba nie...Napisałem więc do niej ,,to koniec''. Nie wiedziałem co tam się stało (na tym spotkaniu). Przecież Violetta nie zrobiłaby nic złego z tym typem, bo jest....była ze mną.  I co teraz??? Czy tak właśnie skończę? Bez dziewczyny, bez miłości mojego życia? Przecież ona mnie wystawiła dla...NIEGO...Rzygać mi się chce :( 

     Idąc do studia zauważyłem stoisko z kwiatami...Zatrzymałem się przy nim, ale zaraz odszedłem, bo wiedziałem, że nie mam już komu kupować kwiatów. Żal mi ściskał serce, w pewnym momencie zacząłem żałować, że z nią zerwałem i nie wysłuchałem jej wyjaśnień.
   Przy studio spotkałem Maxiego .
-Siema Leon! Jak tam z Violettą ci się układa?-Spytał i przybił mi piątkę.
-Nie jestem już z Violetta...Ale to nie ważne. Lepiej opowiadaj co tam u ciebie.
-Stary nie chcę się wtrącać, ale ją ranisz...Ona jest początkująca w tych sprawach. Pamiętasz jeszcze tamten rok szkolny? Nie wiedziała kogo wybrać...Jeszcze nie wiedziała kogo kocha, bo nie wiedziała co to jest miłość. Bawisz się nią stary.-Kiedy to powiedział w brzuchu mi coś wywracało fikołki.
-Przecież wiesz, że tak nie jest...Wystawiła mnie..Naszą randkę żeby się spotkać z Thomasem.
-Thomas wrócił ??!! Nic dziwnego! Przecież byli ze sobą, a nie widzieli się od 3 miesięcy....

    Wtedy coś zrozumiałem...Postanowiłem to wyjaśnić. Wróciłem do stoiska z kwiatami i kupiłem bukiet różowych róż.
Postanowiłem dać te kwiaty Violetcie.


   Koniec rozdziału 1 :D
Jeszcze dzisiaj będzie 2 :)
Dopiero zaczynam :)

piątek, 21 lutego 2014

Prolog

Leon
Była godzina 9:00 wieczorem,  spacerowałem po parku i czekałem na pewną osobę. Czekałem, chodziłem, myślałem....Po 50 minutach nadal nikogo nie było, więc po prostu zawróciłem do domu.
Idąc trzymałem telefon w ręku i co jakiś czas zerkałem na niego myśląc, że dostane sms lub ta osoba do mnie zadzwoni. Niestety...Byłem już w domu, ale nikt mnie nie powiadomił telefonem. Z nadzieją, że jutro wszystko się wyjaśni usnąłem......
   W nocy obudził mnie cichy dźwięk mojego telefonu, który znajdował się na dole. Wstałem powoli nie bojąc się, że kogoś obudzę, ponieważ nikogo nie było w domu. Kiedy schodziłem po schodach to dźwięk stopniowo wzrastał. Wziąłem telefon do ręki i przez zamglone oczy odczytałem sms.
      Od : Violetta
Leon! Przepraszam cię! Zadzwoń do mnie kiedy tylko będziesz mógł, proszę ... <3

    Tak to Violetta miała wtedy przyjść do parku na 9:00 wieczorem. Wystawiła mnie. Przez jakiś czas nie wiedziałem co robić. Zdecydowałem się jednak i zadzwoniłem.

Violetta
Byłam w studio on beat, śpiewałam, tańczyłam, komponowałam....Czekałam na telefon od Leona.
Nagle usłyszałam piosenkę Pink - Just Give Me A Reason. To dzwonek mojego telefonu.
Dzwonił Leon.

-Violetta...Cz............-Przerwałam mu żeby mu wszystko wytłumaczyć.
-Leon to nie jest tak....Thomas wrócił, musiałam się z nim spotkać i wyjaśnić pewne...no..sprawy.-powiedziałam niechętnie. Bałam się, że źle mnie zrozumie.
-Pa Violetta - Rozłączył się


środa, 19 lutego 2014

Martina pozuje z konikiem

Urocze zdjęcia Tini i konika :) Czy można powiedzieć że ona nie kocha zwierząt? Konik nazywa się Petuna

 



martina stoessel sesja zdjecia Martina Stoessel pozuje z konikiem! Urocze! (NOWE ZDJĘCIA)

Rocznica pierwszego odcinak Violetty

Uwaga!!
18 lutego 2013 roku wyszedł w Polsce pierwszy odcinek serialu Violetta.
Wczoraj (18.02.2014r.) obchodziliśmy rocznicę Violetty :)
Violetta jest dla nas czymś więcej niż tylko serialem....Violetta szybko poruszyła wiele serc :D 
Podziękujmy Martinowi Sabanowi za reżyserie tego serialu, ale szczególnie dziękujmy 
aktorą Violetty i Martinie Stoessel, że jest jego gwiazdą :)
                                                                         
Grasias Martina :)

piątek, 14 lutego 2014

Błędne testy o serialu Violetta

http://test.4free.pl/wyniki.php?test_id=63812&user_id=23568544&uid=519346

Kto robi takie testy?

Tini w Polsce?

Czy chcesz żeby Martina Stoessel przyjechała do Polski? Podpisz petycje !

http://www.petycjeonline.com/martina_stoessel_ma_przyjecha_do_polski

Nawyki Mechi

Mechi Lambre pali pije i bierze narkotyki !!
2 dni temu została sama w domu...
Tini do niej wpadła, i zastała ją pijaną i naćpaną...!
Tini ją uratowała...!
Co z tego, że Tini ma tatuaż??!
Mechi jest piękna, dlaczego chce to zmienić??!



Czemu ona to robi ?
mechi pali.jpg

Diego też pali papierosy..;
 

Martina wyśmiewa Justina Bibera

Czy Tini przesadziła może powinna go przeprosić?



Martina i gwiazdy

Jorge Blanco
Selena Gomez
 
 Mercedes Lambre






    Bridgit Mendler
   Violetta

Tini szokująca dekoldem





martina stoessel twitter1 Martina Stoessel szokuje dekoltem! Rośnie diabełek? (NOWE ZDJĘCIA)capturar2396.PNG

Impreza u Tini w domu

martina stoessel zdjecia8 Martina Stoessel w domu! Kolejne zdjęcia z imprezy! (NOWE FOTY) Impreza u Tini w domu! martina stoessel zdjecia violetta Martina Stoessel w domu! Kolejne zdjęcia z imprezy! (NOWE FOTY)

niedziela, 9 lutego 2014

Tini mówi po Polsku

Tini mówi po Polsku całkiem dobrze :) Nie dawno potwierdziła że się uczy polskiego :) A jej życzenia świąteczne były świetne :) Powiedziała:
Kochani wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku dla wszystkich moich Tinistas! Całuje i mam nadzieję do zobaczenia wkrótce besos Polonia!

Ruggero i Lodovica mówią po Polsku





Obserwatorzy