piątek, 28 marca 2014

Rozdział 7 - Violetta zostawiłaś pamiętnik !

Thomas

Rano, kiedy zadzwonił mi budzik w telefonie to od razu się obudziłem. Ubrałem się i ruszyłem do domu Violetty. Mieszkałem dosyć daleko więc zadzwoniłem po taxi, a kiedy już dojechałem i wysiadłem z samochodu ujrzałem Violettę.

-Vilu!Muszę ci zadać pytanie.

-Tomas daruj sobie, nic do ciebie nie czuję. Pocałunek polegał na tym, że cię po prostu długo nie widziałam. Możemy się przyjaźnić, ale nic poza tym.

-Ale mogę cię odprowadzić do studio 21?

-Tomas to jest studio on beat !! I.. tak, możesz mnie odprowadzić. Pablo mówił, że pozwala ci chodzić do studio tylko dlatego, że byłeś jego najlepszym uczniem. Cieszę się, że wróciłeś.-Uśmiechnęła się.

Violetta
Na prawdę się cieszyłam, że wrócił. Może byłam trochę smutna, że zdradziłam tego kogo kocham przez jeden głupi pocałunek. Mam nadzieję, że teraz wszystko będzie inaczej. Myślę, że wreszcie zrozumiałam, kogo kocham. Bez względu na wszystko...tak jak jak w piosence, która mi się przyśniła.
    Więc po drodze spotkałam Leona.
- O..więc jednak jesteście razem??-Powiedział
-Nie, on mnie tylko odprowadza do studio.-Odpowiedziałam, a Leon pocałował mnie w policzek.
-Kochanie, teraz muszę iść. Idę po Andresa. - Uśmiechnął się i ponownie pocałował mnie w policzek po czym odszedł.
My z Thomasem tak szliśmy i rozmawialiśmy, o naszym życiu. Wtedy kiedy już dotarliśmy na miejsce, rozeszliśmy się. Thomas poszedł do pokoju nauczycielskiego wypełniać jakieś papierki, a ja udałam się do sali muzycznej przećwiczyć piosenkę ze snu.  Stanęłam więc przed keyboardem i położyłam pamiętnik z tekstem przed sobą.

Andres
Kiedy byłem w studio nagle usłyszałem dzwonek mojego telefonu. Zobaczyłem, że dzwoni Leon i odebrałem.
-Stary! Gdzie ty jesteś? Byłem u ciebie w domu, a twoja mama mówi, że wyszedłeś na miasto jakieś dwie godziny temu!
-Sorry Leon, z miasta od razu przyszedłem do studio. Dawaj, szybko przychodź bo zaraz mamy próbę!- Powiedziałem i się rozłączyłem.  Zaraz po tym usłyszałem piosenkę śpiewaną przez Violettę. Wszedłem do sali i zaraz po mnie wszedł Gregrio.
-Violetta! Masz teraz zajęcia taneczne kochana.
 Później powiedziałem...to znaczy spytałem czy nie będę jej przeszkadzać jak pobrzdąkam sobie w kącie na gitarze. Ona odpowiedziała, że już wychodzi. I tak się stało. Jednak kiedy chciałem wziąć gitarę, zobaczyłem pamiętnik Vilu leżący przed pianinkiem
-Violetta zostawiłaś pamiętnik!- Krzyknąłem, ale ona się już oddaliła.
 Wziąłem go do ręki i przeczytałem pierwszą zwrotkę piosenki, która była tam zapisana.
-To piosenka o Leonie.-Powiedziałem po cichu. Po tych słowach podszedł Leon.
-Czytasz jej pamiętnik??
-Musisz to zobaczyć!!Piosenka o tobie !
-Nie jestem głupi!
-Będziesz jak nie zobaczysz!-Krzyknąłem  i wepchnąłem mu zeszyt do rąk. Akurat weszła Violetta. Kiedy zobaczyła Leona trzymającego jej otwarty pamiętnik to podbiegła i go zabrała. Później rozpłakała się, nawrzeszczała na Leona i wybiegła . Oczywiście on  pobiegł za nią. A ja tak jak mówiłem, zacząłem grać na gitarze.

Naty
Siedziałam w parku na ławce i czekałam sama nie wiem na co. Nagle wstałam i się potknęłam o kogoś i upadłam.
To był Maxi.


Wstałam i zaczęłam z nim rozmawiać. On mnie przeprosił, a ja powiedziałam, że nic się nie stało. Nagle mu się wymsknęło i powiedział, że mnie kocha. Ja zaczęłam się śmiać i on tez. Zaczął się tłumaczyć, ale ja w końcu przerwałam mu i powiedziałam, że jestem z Federico i mam dosyć ciągłej spiny. Powiedziałam, że ja nie jestem Violetta i, że ja nie muszę wybierać więc nich sobie nie robi nadziei. Kocham Fede i nie chcę, żeby się to zmieniło. Wiem, że podobam się Maxiemu, ale jeśli jest na prawdę tak jak on mówi czyli, że mnie kocha to niech da mi wolną rękę.

Koniec :) Przepraszam, że zapominam o postach, ale obiecuję codziennie cos dodawać od wtoru bo mam egzaminy właśnie we wtorek :P 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Napisz komentarz! Odczytam wszystkie i odpowiem na wasze pytania :) Tylko proszę nie przeklinaj....

Obserwatorzy